Tag Archives: Field recordings

07-09.IX.2013 – Kathmandu.

Ostatnie trzy dni minęły, zgodnie z planem, leniwie. W sobotę spotkałem się z agentem w sprawie pozwolenia na trek w Dolnym Dolpo. Jest to jeden z tych rejonów, które w odróżnieniu od na przykład Khumbu albo rejonu Annapurny, wymagają specjalnego pozwolenia, które uzyskać można jedynie przez licencjonowaną agencję trekkingową. Pozwolenia takie potrafią kosztować całkiem sporo, na przykład pozwolenie obejmujące rejon Mustang, kosztuje 500 USD za pierwsze 10 dni, i 50 USD za każdy następny (a wykupić je można na minimum 10 dni). Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w przypadku, kiedy na trekking rusza się solo, trzeba zapłacić za dwa pozwolenia. Zaprzyjaźnione agencje załatwiają wówczas – za odpowiednią opłatą – osobę, która zostaje naszym wirtualnym partenerem. W przypadku kontroli należy wyjaśnić, że partner się rozchorował i wrócił do Kathmandu.

Continue reading

06.IX.2013 – Kathmandu.

Po wczorajszej, wyczerpującej nieco, podróży, spię do poludnia. Budzę się mocno zregenerowany psychicznie i fizycznie – już nie mam ochoty rzucać wszystkiego w cholerę i wracać do domu. Postanawiam też zdecydowanie zwolnić tempo w porównaniu z poprzednimi wyjazdami, mam przed sobą pół roku (a jeśli zechcę, to i więcej) w drodze i naprawdę, ale to naprawdę, nie muszę się nigdzie spieszyć. Poza tym osoba wyciszona zdecydowanie lepiej nawiązuje kontakty w tej części świata, nadmierne emocje i nakręcenie nie są dobrze widziane.

Continue reading