Tag Archives: Teheran

16.IV.2012 – Teheran, Teheran-Isfahan.

Wczoraj przez większość dnia padał deszcz, podobnie przedwczoraj. Góry na północy, za miastem, schowane pod grubą warstwą chmur. Po krótkich rozważaniach decyduję się przełożyć próbę wejścia na Damavand i odwiedziny w dolinie Alamut (szlakiem zamków Asasynów) na koniec wyjazdu. Teraz pojadę na południe, w rejony pustynne, gdzie aura powinna być nieco bardziej sprzyjająca. Pierwszy przystanek – perła Iranu, pół świata w jednym mieście – Isfahan.

Continue reading

15.IV.2012 – Teheran, dzień 2.

Mało energetyczny początek kolejnego dnia w Teheranie – mam dosyć głośny pokój i mieszanka praktycznie nieustającego ruchu ulicznego z hałaśliwymi Persami z sąsiedztwa daje się we znaki. Śpię niecałe 6h i rano najchętniej zostałbym w łóżku. No, ale nie jestem tu dla przyjemności – trzeba nasiąkać kulturą środkowego wschodu! Po śniadaniu wychodzę więc na ulicę Amira Kabira i ruszam w stronę Pałacu Golestan. Po drodze kupuję lokalną kartę SIM – procedura podobna do nepalskiej, panowie kserują mój paszport, każą się podpisać i po chwili mam już irański numer.

Continue reading

14.IV.2012 – Teheran, dzień 1.

Odsypiam nieco wczorajszą podróż i ok. 1200 lokalnego czasu (+2.5 godziny w stosunku do czasu polskiego) wychodzę do miasta. Muszę wymienić pieniądze i znaleźć coś do jedzenia, jako że przespałem hotelowe śniadanie. Wymiana pieniędzy wymaga tu pewnej znajomości realiów – w Iranie funkcjonują dwa kursy wymiany, oficjalny i kantorowy. Oficjalny jest o ok. 30% niższy od kantorowego. Co ciekawe, kurs kantorowy został kilka miesięcy temu zalegalizowany, wcześniej był nielegalny.

Continue reading

13.IV.2012 – WAW-IKA.

Pomysł na kolejną wyprawę na bliski wschód pojawił się zaraz po wyjeździe do Syrii w zeszłym – 2011 – roku. Właściwie nawet nie pomysł, co niejasna potrzeba poznania kolejnych krajów w regionie. Jako że w pół roku po powrocie z Syrii jechałem na Ama Dablam, koncepcja miała niemal rok wykrystalizowanie się. Planów powstało kilka – Jemen i Oman, 2-miesięczy objazd Półwyspu Arabskiego, Jordania, Karakorum Highway, AfPak… Generalnie materiału jest na co najmniej półroczną podróż, która równie dobrze może potrwać i całe życie.

Continue reading