Tag Archives: skuter

safety first.

Jak ogólnie wiadomo, jazda skuterem w Azji Południowo-Wschodniej odbywa się ze skrupulatnie przestrzeganą przez wszystkich zasadą safety first. I tak, mamy na małych skuterkach całe wielopokoleniowe rodziny, z babcią włącznie, pędzące na złamanie karku z całkowicie stoickim spokojem (wszak bilans karmiczny i tak w równowadze, więc po co się niepotrzebnie stresować), powszechną jazdę w klapkach i krótkim rękawie (to ja!) i jazdę bez kasków (to akurat nie ja, bo w kasku jeżdzę zawsze, nawet jeśli jadę 30m od domu wrzucić torbę ze śmieciami do komunalnego kubła).

Continue reading →

przygody na skucie.

Jeśli jest coś, dla mnie stanowi pewną esencję bycia expatą z wyboru, to są to nocne eksploracje azjatyckich miast na skucie. W Kathmandu to się tak średnio udawało, bo o 2100 miasto praktycznie zasypia, natomiast w Bangkoku, który jest metropolią 24 godzinną, trudno o lepszy sposób na spędzenie kilku późnowieczornych godzin.

Continue reading →

skuterem po KTM.

Od czasu, kiedy udało mi się zrobić tajskie prawo jazdy, skuter stał się kluczowym elementem mojego wyposażenia podczas rozmaitych faz pomieszkiwania w azjatyckich miastach. Może jest nieco za wcześnie na takie uogólnienia, bo Kathmandu jest dopiero drugim po Bangkoku miastem po którym rozbijam się na skucie, ale czuję, że weszło mi to w krew. I już, oczyma duszy się widzę się na skuterze na Bali, w Hong Kongu, czy Tokio.

Continue reading →