17.IX.2010 – Bhandar-Sete.

Powoli wdrażam trekkingową rutynę – pobudka o 0600, śniadanie pół godziny później, w drodze mam być najpóźniej o 0730. Dzisiaj wyjście się nieco opóźnia, bo pada koszmarny deszcz. Czekając na lepszą pogodę, zaprzyjaźniam się z sympatyczną Brytyjką, która mieszka w lodge’u naprzeciwko. Szybko decydujemy się iść dzisiaj razem.

Dobry to pomysł – rozmawiamy jak najęci, czas mija bardzo szybko i w ciągu 3h jesteśmy w Kinja. Tu czeka na nas żołnierz, który sprawdza paszporty (właściwie to sami wpisujemy odpowiednie dane do grubego zeszytu). W rubryce nationality wpisuje POLISH – żołnierz z kolegami mają wątpliwości, czy to nie jest POLICE. Tak, czy inaczej, decydują się puścić mnie wolno.

Obiad jemy w bardzo miłym New Everest Lodge. Właściciel jest niezwykle towarzyski, zna też kilka słów po Czesku, dzięki czemu porozumiewamy się we wschodnioeuropejskich języku. Absurdalność całej sytuacji niezwykle bawi moją towarzyszkę – jestem gdzieś w głębi Himalajów i rozmawiam z Szerpą po Czesku.

Kilka zdjęć na pożegnanie i ruszamy pod górę. Dzisiaj kolejne 1000 metrów do zrobienia – podejście jest potworne, ale trzymamy tempo – po 1.5h mamy za sobą połowę. Zatrzymujemy się na herbatę, gdzie mam okazję wypróbować swoją znajomość podstaw nepalskiego. Pytam tubylców o nazwę wioski, w której jesteśmy. Odpowiadają zgodnym chórem, wyraźnie i pozytywnie zaskoczeni.

Po kolejnej godzinie z kawałkiem docieramy do Sete. Moja towarzyszka chce iść dalej, ma plan dotarcia do Namche a jakimś rekordowym czasie. Ja z kolei zupełnie nie mam ochoty się ścigać, więc rozstajemy się raczej chłodnawo.

Loguję się do lodge’a i po godzinie codziennych prac typu pranie, golenie, filtrowanie wody, uświadamiam sobie jak bardzo jestem zmęczony. Do kolacji siadam mocno ścięty, w pewnej chwili nawet mam dreszcze, ale dwie miski zupy czosnkowej, chow mein z jajkiem i masa herbaty szybko stawiają mnie na nogi. Mści się lenistwo – przez ostatnią godzinę podejścia wiał bardzo zimny wiatr, a mnie nie chciało się zdejmować plecaka, żeby założyć Gore!