Dhaka.

Tipu 7 w jednym kawałku dotarł do Dhaki nieco po wschodzie słońca (który udało mi się przespać). Poranne zderzenie z ulicami molocha lekko traumatyczne. Trochę już mi się nie chce, ale postaram się zmotywować jeszcze do co najmniej jednej wizyty w Starej Dhace. A pojutrze nowy kraj i zupełnie inne konteksty.

Leave a Reply