Odważnie rozpoczęty kilka tygodni temu bakłażan project doczekał się dziś szczęsliwej kontynuacji – na bazarze udało mi się znaleźć kolejną odmianę makua, tym razem kulistą tajską żółtą.
W koszyczkach obok było też inne warzywo, które nie wyglądało na bakłażana (było lepkie i nieco dropiate), choć miało podony kształt. Wielokrotnie dopytywana pani badylarka zapewniała, że to też makua. Dopiero w domu stwierdziłem, że lokalna odmiana pigwy – 10 THB w plecy. ;-)
Pigwa nie kwalifikuje się do projektu, natomiast poniżej zdjęcia żółtych tajskich bakłażanów – podobnie jak pigwa są nieco kwaśne i pewnie stąd jednakowa lokalizacja na bazarze.




Pingback: Bakłażan project. | Yak Kharka