Zgodnie z planem sprzed kilku miesięcy, w sobotę wybieram się z tygodniową wizytą do Sajgonu, czy też Ho Chi Minh City. Co prawda miejskie eksploracje będę łączył z pracą, więc może się okazać, że nie starczy mi czasu na bardzo wiele, ale pewnie uda mi się przynajmniej delikatnie wyczuć lokalnego spiritus loci.
I jeśli mi się spodoba, to kto wie, czy w kolejnej ze swoich nomadycznych rezydencji, nie osiądę na jakiś czas w Wietnamie. Na razie jestem bardzo ciekaw zdominowanego przez skutery i małe motocykle ruchu ulicznego:

Ruch uliczny w HCMC. Zdjęcie z https://www.citypassguide.com.
I nieco obawiam się natarczywych sprzedawców.
