2019-12-02

Super ciekawy weekend za mną. Sobotni Meetup kuchenny okazał się być całkiem fajny – co ciekawe, organizator pochodzi z prowincji Nan, gdzie wybieram się na motocyklową wycieczkę za niecałe dwa tygodnie. Mieszkał tam prawie 30 lat, więc zna masę miejsc, może nawet zatrzymam się u jego rodziny (co może być fajne i ciekawe albo wręcz przeciwnie).


W niedzielę z kolei pojechałem do Emmy już oficjalnie zarezerwować motocykl. Trochę mam tremę, bo to nieco większa maszyna, do tego z manualną skrzynią biegów, ale uchodzi za dobry motor dla początkujących. Obczaiłem też, że mam pod oknem pusty parking, wysypany żwirem, więc, ku radości sąsiadów, będę tam trenował różne manewry przed wyjazdem.

Cała wycieczka będzie też okazją, żeby nieco oswoić się logistyką takich wyjazdów – ile godzin dziennie wytrzymuję na motorze, ile w tym czasie jestem w stanie przejechać, jak się zorganizować, żeby przed południem jeździć, a po południu pracować (co zresztą ma sporo sensu przy tutejszej aurze), ile jestem w stanie przejechać na jednym baku, czy wozić ze sobą zapas benzyny, jak mocować bagaże, jak się ubierać, żeby się nie ugotować, ale żeby było bezpiecznie etc.

Mam nadzieję, że kwestie formalne nie zawiodą, bo 9.XII odbieram z ambasady poświadczenie adresu, 10.XII jadę odnowić prawo jazdy, a 11.XII odbieram motor. I już dzień później chcę być w drodze.

Ze względu na to, że to motor z wypożyczalni, nie mogę wyjeżdżać z kraju (zresztą, jak pisałem wcześniej, wjazd nawet na własnym motocyklu do niektórych krajów w regionie jest utrudniony) i muszę wymyślić coś zamiast świątecznej podróży po Birmie… Może prowincja Trat, wyspa Koh Chang i okolice?


Przed wyjazdem kupiłem GoPro i zaczynam powoli oswajać. Wczoraj zrobiłem małe kółko po okolicy z kamerką na kasku. Powjeżdżałem w różne mroczne zakątki i objechałem całą boczną odnogę ulicy Sukhumvit – Soi 71. Oczywiście ustawiłem jakość na 4K i 60 klatek na sekundę i teraz mam coś fajnego nawet, ale ważącego ponad 7 GB i trudnego do ogarnięcia. Mam na razie małe pojęcie o obróbce video i dwie pierwsze próby skompresowania tego materiału zupełnie nie wyszły.

Do GoPro jest masa tanich akcesoriów, różne mocowania, szelki, wysięgniki etc. Fajnie sprawdza się na kasku, a w najbliższych dniach będę testował szelki mocujące kamerę gdzieś na środku klatki piersiowej – dobra opcja na chodzenie po bazarze, zakupy warzyw, owoców i różne handlowe interakcje z lokalsami.


W północnej Tajlandii pogodowy niż i zimno. Częściowo obejmuje to też Bangkok, gdzie w tym tygodniu bardzo przyjazne temperatury w okolicach 30C, lekkie zachmurzenie i generalnie pogodowa sielanka.


Na koniec kilka zdjęć z grupowego gotowania. Raczej kiepskie warunki do fotografowania, bo w kadrze co i raz jakieś ręce albo nogi, a do tego kiepskie światło.

Leave a Reply