2020-05-16.

Nie odzywałem się chwilę, ale to dlatego, że totalnie wsiąkłem w kwestie przeprowadzki do nowego domu. Domu dużą literą, de facto, bo mam średniej wielkości ogród (choć lokalsi zaliczają go do “big gardens”), dwa piętra, masę przestrzeni, swobody i prywatności.

Zasadniczo mam tyle wrażeń, że nie wiem od czego zaczynać – pierwsze dni były hardkorowe, od przeprowadzki internetu (lokalne usługi sieciowe są jak TPSA w latach 90-tych w rzplitej burackiej), po negocjacje z landlordami odnośnie nowych mebli, AC, innego wyposażenia etc.

Wydaję mi się, że mam szczęście do landlordów, bo od ręki naprawili nieco zepsutą pralkę, zainstalowali dodatkowe, nowe, AC na piętrze, gdzie urządziłem biuro i generalnie są responsywni i kooperatywni. Oby tak dalej.

O domu pewnie będę jeszcze pisał całe tomy, ale poniżej kilka nieuporządkowanych obserwacji.

Dom tej wielkości do własnej dyspozycji to jest absolutnie nowa jakość. Jakość ZDECYDOWANIE lepsza. Mam masę przestrzeni dla siebie (na oko jakieś 150-200 m2 domu, razem z werandami etc), do tego drugie tyle ogrodu. Zero homo sapiens nad głową, pod spodem, etc. To jest głowologicznie rewolucyjne. Dla ekstrowertyków, którzy lubią się kisić w stadzie jak pieprzone owce, zapewne nie do ogarnięcia. Dla pozostałych 50% społeczeństwa rzecz, podejrzewam, oczywista.

Ogród totalnie in progress. Kupiłem już sadzonki morwy, szukam sadzonek bambusów. Nauczycielka laotańskiego załatwiła mi pracowników do przekopania ogrodu i wykonania najcięższych prac. Jeszcze nie wiem jak do tego podejść, ale jak już nieco zregeneruję się po ostatnich zmianach, przygotuje jakiś plan. Albo i nie. Może dam mu w cholerę zarosnąć i będę z poziomu werandy #2 obserwował dzikie ptactwo, węże i inną lokalną faunę.

Ostatnie tygodnie to pogodowy koszmar. Zazwyczaj marzec i kwiecień to najbardziej gorące miesiące w roku, ale tym razem mieliśmy całkiem chłodny kwiecień (sporo dni nieco poniżej 30C) i ultra gorący maj (temperatury pod 40C, dzień w dzień, tygodniami). Męczy to nawet lokalsów, którzy w sumie do tropików są przyzwyczajeni. Sam też zauważam oswojenie z upałem – 33C to już komfort, 35C tak na granicy, 36 i więcej zaczynają się problemy. W odróżnieniu od niektórych sąsiadów (typowe dla Laosu – vis a vis mam domy z bardzo ubogimi lokatorami), mogę się schładzać AC w najgorętszych momentach, ale nie wyobrażam sobie tego domu bez sztucznego chłodzenia.

Na szczęście deszcze pojawiają się coraz częściej, a opad oznacza schłodzenie o kilka stopni, plus chmury, więc piec martenowski powoli wygaszamy. Czerwiec wygląda znacznie bardziej przyjaźnie, Laos powoli zdejmuje kowidkowe ograniczenia, więc jest cień szansy na jakąś wyprawę! Fingers crossed!

Z pozytywnych aspektów – właśnie dzisiaj wczesnym wieczorem dopadł nas spory deszcz. W skali od zera do monsunowy orgazm (10), gdzieś w okolicy 3/4. Temperatura od razu spadła o kilka C, a ja wytargałem bambusowy fotel na górną werandę i oddałem się słuchaniu deszczu i obserwacji okolicy. Potem co prawda uaktywniły się komary, a wszak szaleje denga i malaria, więc uciekłem do środka. Note to self: kupić zapas spiral antykomarowych.

Zaglądam raz na tydzień na wyborczą, politykę etc. i, doprawdy, cieszę się, że, mentalnie przynajmniej, nie jestem Polakiem (od dłuższego już czasu, de facto). Tak żenującego pseudokraju, prawolskiego państwa z kartonu, takiej bandy zakompleksionych, ograniczonych do mentalnego minimum imbecyli, nadętych prostaczków ledwo co oderwanych od pługa, żenujących, brzuchatych ignorantów z nalanymi wódczanymi gębami, chciwych zer i posłusznych miernot nie widziano od czasu carskiej Rosji. Oficjalnie olewam Polskę i mam nadzieję, że uda mi się tak pokierować sprawami, żeby nigdy tam nie wrócić na dłużej.

Nb pozbywam się w lokum w Warszawie, ale wciąż chcę mieć tam jakiś punkt zaczepienia (firma, podatki, banki etc). Gdyby ktoś z bliższych znajomych chciał wziąć na siebie tymczasową opiekę na mieszkaniem i w dalszym etapie tymczasowy meldunek i obsługę przychodzącej poczty etc, dajcie znać. I’ll make it worth your while. Ew. namiary na sprawdzone firmy, które się tym zajmują.

Leave a Reply