W drodze do Bandarban.

Rangamati za mną, podobnie jak zalew Kaptai. Teraz w autobusie do Bandarban, stolicy Chittagong Hill Tracts. Bardzo urocza podróż, kręte drogi pośród zielonych wzgórz, prom, małe wioski tutejszych ludów. W jednej z nich niemal przejechaliśmy starego człowieka z kijem. Autobus pełen ludzi, mam miejsce typu box, na pudle obok kierowcy. Przy każdej zmianie biegów dostaję po żebrach tą wajchą.

Leave a Reply