Wat Pho.
Leave a reply
Ciężko się wyrwać z hotelowych luksusów na dzikie upały – baseny na dachach powinny być verboten. Na szczęście i to powszednieje. Dzisiaj dzień oswajania lokalnego zbiorkomu. Metro, motocykl, łódź pospieszna, autobus (#48) i wreszcie skytrain. Sama podróż zdecydowanie ciekawsza niż cel – Wat Pho.

