BACC.

Dzisiaj popołudniem wizyta w BACC, Bangkok Art and Culture Centre. Lokalny odpowiednik MOMA (albo CSW, czy MSN). Bardzo ciekawe miejsce – zawsze miałem słabość do galerii/centrów sztuki współczesnej, często samotnie wyprawiam się do CSW, a wiosną zeszłego roku przez kilka miesięcy byłem nawet wolontariuszem w MSN na wystawie Andrzeja Wróblewskiego.

BACC ma dosyć ciekawą, choć nie powalającą architekturę, do tego jest całkiem spore, bo ma aż 9 pięter. Na razie wyeksplorowałem jedynie sam czubek tej góry lodowej – ostatnie, 9 piętro, gdzie wybrałem się na wystawę Unseen Siam. Na wystawie wczesne fotografie Tajlandii (czy może Syjamu) z XIX i początków XX wieku.

I taka czarno biała, niezglobalizowana Tajlandia z czasów kolonialnych ma gigantyczny, trudny do opisania urok. To jest nieco jak czytanie reportaży z Indochin (albo Afryki, czy skądkolwiek tak naprawdę, poza Europą może) z lat 40-tych i 50-tych*. Potrafi to wywołać niesamowitą wręcz nostalgię za światem przednowoczesnym, przed globalizacją, rozpasanym kapitalizmem, konsumeryzmem etc. Ukradłem nawet kilka zdjęć starym mistrzom. Czy robienie zdjęć zdjęciom to postfotografia czy może metafotografia?

[*] Z takich reportaży bardzo polecam na przykład dwie książki Normana Lewisa “Golden Earth: Travels in Burma” i “A Dragon Apparent: Travels in Cambodia, Laos & Vietnam“. “Podróże z Herodotem” ZK też odpowiednio wpisują się w ten klimat, w każdym razie na początku.

2 thoughts on “BACC.

  1. Pingback: Scenes of old Bangkok. | Yak Kharka

  2. Pingback: boudha. | Yak Kharka

Leave a Reply