Wczoraj, po raz pierwszy w tej iteracji azjatyckiej, spotkałem gekona. Wylazł spod garnka do gotowania ryżu późnym wieczorem, gdy w domu panował już uroczy półmrok. W Khanom, obserwacje gekonów polujących na owady wieczorami, to była jedna z moich ulubionych rozrywek. W Bangkoku, szczególnie w większych budynkach, gekonów jest mniej albo w ogóle ich nie ma.
☸
W Southeast Asia Globe ciekawy wywiad z Noamem Chomskym na temat roli monarchii w Tajlandii. Nie jakoś wyjątkowo radykalny, ale porusza kilka ciekawych kwestii:
Interesująca w tym kontekście jest informacja o dramatycznie niskich wynikach, jakie tajscy uczniowie osiągają w badaniach PISA (dla porównania: Polska od jakiegoś czasu jest w ścisłej czołówce, choć to pewnie zmieni się po ostatniej deformie edukacji). Skąd taki wynik w TH? Problem jest systemowy – system edukacji jest tu od dawna na bardzo niskim poziomie i wszystko wskazuje na to, że jest na tym poziomie utrzymywany sztucznie. Establishmentowi nie zależy na wykształconym społeczeństwie, bo takie społeczeństwo zaczyna interesować się demokracją, wolnością słowa (vide: absurdalne prawo lese majeste), dostrzegać wszechobecną korupcję, coraz wyższy poziom zanieczyszczenia powietrza i stopniową utratę konkurencyjności i innowacyjności kraju. Może też zacząć się zastanawiać po jaką cholerę nam monarchia w XXI wieku?
Uwstecznienie dotyczy także języka, który jest całkowicie hermetyczny (choć oczywiście fascynujący z lingwistycznego punktu widzenia) i alfabetu, który nie zmienił się chyba od średniowiecza i jest totalnie nieintuicyjny, pełen redundancji i archaizmów. Wietnam na przykład zreformował swój alfabet (de facto reformę narzucili francuscy kolonizatorzy) i aktualny chữ Quốc ngữ skrypt oparty jest na alfabecie łacińskim (z pewnymi modyfikacjami). To oznacza, że nie mając wcześniej do czynienia z wietnamskim i poświęciwszy, powiedzmy, godzinę na naukę, jesteśmy w stanie relatywnie poprawnie czytać i wymawiać 90-kilka procent wyrazów. A bez żadnego przygotowania, pewnie jakieś 60%. Opanowanie tajskiego alfabetu i wymowy to praca o wiele, wiele dłuższa. Hermetyczny język i alfabet oznaczają też zamknięcie w pewnej kulturowej i mentalnej bańce i o wiele większą barierę w otwarciu na świat i absorpcji nowych idei.
Niski poziom edukacji przekłada się na brak codziennych umiejętności, takich jak na przykład arytmetyka. Regularnie trafiam tu na sprzedawców, którzy wpadają w lekką panikę, gdy płacę im kwotę przygotowaną tak, żeby wydali mi równą sumę np. 20, czy 50 THB etc. po jakimś zakupie (e.g. mam do zapłacenia 55 THB, daję 105, żeby dostać z powrotem jeden banknot 50 THB). Zaczyna się gorączkowe liczenie na kalkulatorach, najczęściej dwa razy i totalna konfuzja – co ten farang znowu wymyślił?
I tak jest wszędzie. Weźmy ryż – absolutnie podstawowy produkt spożywczy w królestwie, coś jak wódka i cebula w rzp-litej burackiej. Najpopularniejsza odmiana tajskiego ryżu, Hom Mali, stopniowo spada w światowych rankingach na rzecz odmian wietnamskich, bo Wietnam od 25 lat pracuje nad ulepszaniem swoich odmian, nad nowymi krzyżówkami, podczas gdy Tajlandia w stoi w miejscu. Dzięki temu Wietnamczycy mają ryż smaczniejszy (w tym roku nagrody zdobywa odmiana ST25 – strain 25, bo to jej 25 generacja) i bardziej wydajny (1000 kg z rai, w porównaniu z 400 kg rai dla ryżu Hom Mali; rai to 1600 m2).
Do tego oczywiście wszechobecna hurraoptymistyczna reżimowa propaganda, która coraz częściej ociera się o absurd.
Szkoda, bo Tajowie to zasadniczo całkiem bystry i dociekliwy naród.
☸
Nepali Times wspomina pierwszy lot z Bangkoku do Kathmandu w 1968 roku. Ach… Bangkok i Kathmandu w latach 60-tych to musiały być totalnie fascynujące miejsca. Teraz też są, ale wizja podróży w okresie przed globalizacją, w świecie świeżo post-kolonialnym, to jest coś, co zawsze wywołuje u mnie gigantyczną nostalgię.
☸
Przeczytałem w wyborczej, że do słownika weszło słowo “jesieniara”, czyli dziewczyna, która lubi jesień (jak “kociara”, co to lubi koty). Ja w takim razie jestem totalnym jesieniarzem (ale nie pieczeniarzem). W sumie do Europy mógłbym wracać tylko na wrzesień i październik.
