Na pierwszy dzień w Chocho klasyczna tura Tatr Zachodnich – Siwa Przełęcz przez Dolinę Starorobociańską.
Author Archives: miro
zako.
Kupiłem dziś w Zakopanem kabanosy z konia.
Ciekawe, czy to z koni, co to padły w drodze do Morskiego Oka.
Doliną Białej Wody na Polanę Pod Wysoką.
Dziś piąty dzień aktywności turowych i rano z prawdziwą niechęcią pakowałem plecak. Organizm miał zdecydowaną ochotę na małą przerwę. Żeby go nie zamęczać wybrałem się na łatwą turę w rejon odległy od Hali Kondratowej, za to wyjątkowo mi bliski – do Doliny Białej Wody.
Tury na Kondratowej – Dol. Jaworzynki na Przeł. Między Kopami i z powrotem.
Sprawy potoczyły się dzisiaj zupełnie inaczej niż to sobie założyłem. Ze względu na bardzo dużo świeżego śniegu oraz mgły i zawieje na wysokościach, postanowiłem kupić skipass na pół dnia i pojeździć nieco na przygotowanych stokach w Dol. Goryczkowej.
Tury na Kondratowej – z Przeł. pod Kopą Kondracką do Kuźnic.
Jako że Mountain Forecast zapowiadało na dzisiaj załamanie pogody, postanowiłem nie kusić losu i wejść na znaną mi już nieco PPKK i zjechać z niej dłuuuugim szusem aż do Kuźnic.
Tury na Kondratowej – z Przeł. Małołąckiej do Dol. Małej Łąki przez Przechód.
Tury na Kondratowej – Przeł. Pod Kopą Kondracką – Kopa Kondracka – Przeł. Kondracka – Giewont – Hala Kondratowa.
Zdjęcia z Dol. Chochołowskiej (styczeń/luty 2015).
Czas może reanimować tego bloga trochę. Kilka zdjęć ze skiturowego wyjazdu do Dol. Chochołowskiej na przełomie stycznia i lutego 2015. Jak widać po załączonej galerii, w głowie bardziej było mi narciarstwo niż fotografia, co odbiło się na ilości i jakości zdjęć.
Za kilka dni kolejny wyjazd turowy, tym razem postaram się poświęcić nieco więcej czasu aparatowi.
Tury w Chocho – Rakoń przez Grzesia i zjazd do Wyżniej Dol. Chochołowskiej.
Tury w Chocho – Wyżnia Dol. Chochołowska i Dol. Jarząbcza.
Continue reading
Tury w Chocho – Grześ i Dol. Jarząbcza.
Po świątecznej ucieczce z Warszawy do Doliny Chochołowskiej nie mogłem doczekać się powrotu tutaj – tym razem z nartami turowymi. Minął miesiąc i jestem. Warunki bardzo – nie za dużo śniegu, stabilne lawinowe 2, śnieg zmrożony i dosyć twardy. Dzisiaj pierwsza tura – na Grzesia. Początkowo starą nartostradą, dalej już szlakiem. Powrót tą samą drogą, potem jeszcze krótka tura po Dolinie Jarząbczej, śladami santosubito.
Continue reading
Zdjęcia z Bangladeszu (październik 2014) – Zalew Kaptai i Shuvalong.
Kilka nowych zdjęć w galerii z Rangamati i zalewu Kaptai.
Zdjęcia z Bangladeszu (październik 2014) – Rangamati.
Axis mundi.
Usłyszałem wczoraj ciekawą opowieść o ludzie Achilpa.
Otóż jest to rdzennie australijski lub nomadyczny, który ma zwyczaj wznoszenia w centrum swoich siedlisk słupa – kauwa-auwa. Słup ten określa axis mundi, środek świata. Im dalej od słupa, tym mniej znany świat. Kiedy Achilpa przenoszą się z miejsca na miejsca, zabierają słup ze sobą i stawiają go w środku nowego siedliska.
Gdy zapytać ich, czy są ludem wędrownym, zdecydowanie zaprzeczą. Oni zawsze są u siebie, w centrum świata.
Jazzmandu.
Koniec świata. Kathmandu ma swój festiwal jazzowy:
→ Jazzmandu.
Zdjęcia z Nepalu (wrzesień 2013) – trek z Beni do Dhorpatanu.
→ 2013-09 – Nepal, Beni-Dhorpatan.
De facto, nieudana próba. Kolejna majaczy się już na horyzoncie.
(większe) Zdjęcia z Nepalu (wrzesień 2010) – Dolina Arun.
→ 2010-09 – Nepal, Dolina Arun.
Niestety przez następne kilka dni walczyłem z giardią i aż do Tumlingtaru nie miałem motywacji do robienia zdjęć, ergo właściwa część doliny pozostała nieudokumentowana. Dzisiaj mam sobie za złe tę słabość.
(większe) Zdjęcia z Nepalu (listopad 2011) – wejście na Ama Dablam.
(większe) Zdjęcia z Nepalu (wrzesień/październik 2010) – trek do Makalu Base Camp.
Nowy lightbox zobowiązuje, więc na próbę jedna z pierwszych galerii na blogu w zupełnie nowej odsłonie. Trek z Tumlingtaru do Makalu Base Camp, jesienią 2010. Duże zdjęcia i aż za ładne kolory.
→ 2010-09/10 – Nepal, Trek do Makalu Base Camp.
Te zdjęcia czekały na post-processing ponad cztery lata. ;-)
Nowy lightbox.
Od dawna męczył mnie niezbyt wygodny moduł do przeglądania zdjęć. W ramach noworocznych porządków zrobiłem niewielki upgrade bloga i teraz zdjęcia można oglądać w dedykowanym lightboxie, gdzie przyciski zawsze są w tym samym miejscu, a zdjęcia są skalowane zgodnie z rozdzielczością monitora (plus kilka innych, drobnych udogodnień).
To oznacza też, że aby w pełni wykorzystać możliwości nowego komponentu, muszę ręcznie przeszkalować jakieś 2000 zdjęć. No worries. Z całą pewnością uporam się z tym przed rokiem 2050!









