Category Archives: misc

Niusy oraz rozmaite nieuporządkowane obserwacje.

Stupa w Bandarban.

tmp_13114-bandarban_stupa-854086670

Im bardziej na wschòd, tym wyraźniejsze wpływy buddyjskie. Na wzgórzu pod Bandarban urocza stupa w birmańskim stylu, obok klasztor. Na ulicach można natknąć się na mnichów w pomarańczowych szatach. Widoki znajome i miłe dla oka.

W drodze do Bandarban.

Rangamati za mną, podobnie jak zalew Kaptai. Teraz w autobusie do Bandarban, stolicy Chittagong Hill Tracts. Bardzo urocza podróż, kręte drogi pośród zielonych wzgórz, prom, małe wioski tutejszych ludów. W jednej z nich niemal przejechaliśmy starego człowieka z kijem. Autobus pełen ludzi, mam miejsce typu box, na pudle obok kierowcy. Przy każdej zmianie biegów dostaję po żebrach tą wajchą.

Niespodziewana wizyta u Chakma.

Na statku do Shuvalong poznalem kolejnego Chakmę. Bardzo są gościnni i mili. Zostalem zaproszony na obiad i kilkugodzinny chillout w chacie na wzgórzu nad zalewem Kaptai. Idylla i całkowity spokój, na koniec wręcz niepokojący marazm. Objadłem się suszonej ryby i wygrzałem na dzikim słońcu. Na słońcu o mocy dwóch słońc, słońcu na sterydach, może to nawet jest supernowa, ale jeszcze o tym nie wiemy.

miro_z_bongiem

Na zdjęciu Wasz niestrudzony podróżnik podczas poważnej eksploracji etnograficznej – paleniu tradycyjnej, charakterystycznej dla ludu Chakma, bambusowej fajki wodnej. I nie, wcale nie było w niej gandzi, tylko tytoń rosnący na pobliskich wzgórzach.

Rangamati.

Po molochu, szalonej podróży, moloszku (Chittagong), czas na Uspokojenie. Dwa, a może trzy, dni nad zalewem Kaptai, w Rangamati. Na pierwszy rzut oka nieco przypomina jezioro Inle w Birmie. Zero kurzu, spalin i hałasu, jak w innym kraju. De facto kulturowo to jest inny kraj, ale o tym więcej w relacji.

kaptai_o_zachodzie

Na zdjęciu jedna z licznych, porośniętych wodną lilią, zatoczek zalewu Kaptai pod koniec dnia. Domy na palach, podobnie jak nad jeziorem Inle, tylko tam chyba kryte były trzciną, nie blachą. Ale to może być element mojej idealizacji Inle.

Ship breaking yards.

Nieudana wizyta w stoczniach (antystoczniach) rozbierających statki na elementy pierwsze. Właściciele boją się negatywnej publicity i nie pozwalają fotografować (a temat jest taki wdzięczny!). Ale emocji nie brakowało – przedmieścia Chittagong, tłumy lokalnych robotników portowch, brud, smar, rdza, kawałki statków i klimat srodze industrialny. W tym wszystkim rozemocjonowany Miro w fazie ‘zawód reporter’. I’ll be back.

ship_breaking_yards

Na zdjęciu typowy krajobraz bangladeskiej stoczni rozbiórkowej wraz z grupą ciekawskich ship breakerów.

Chittagong.

Jedna ryksza, dwa CNG, dwa autobusy i 17h w drodze – ok. 0400 dotarłem do Chittagong. Dzisiaj odwiedziny w lokalnym biurze władz dystryktu, gdzie dostałem permit na trekking w Chittagong Hill Tracts. Sytuacja w CHT poprawia się. Nie trzeba już uzbrojonej eskorty jak kilka lat temu…

W drodze do Chittagong.

Pierwszy tydzień za mną. Środkowa cześć kraju, częściowo przynajmniej, poznana. Od rana w podróży z Mymensingh do Chittagong i przy okazji w największym korku na ziemi. Jutro zaczyna się Durga Puja, za parę dni Eid i cały 160 milionowy naród ruszył z wizytami. Wygląda na to, że 170 km, które mnie dzieli od Chittagong będę jechał całą noc. Pół królestwa za prysznic.

Bangladesz – za 10 dni!

Mogę oficjalnie zacząć odliczanie do wyjazdu do Bangladeszu. Nie ukrywam, że jestem pełen radosnej antycypacji – to kraj, który planowałem odwiedzić już w zeszłym roku; nie udało się. Jako że okazja jest podniosła, na początek hymn Bangladeszu – z tekstem samego Rabindranatha Tagore – Aamar Shonar Bangla, czyli Mój Złoty Bangladesz:

Nowy sprzęt.

Tona nowego sprzętu. Różnica jakościowa w porównaniu z dSLR sprzed 8 lat – dramatyczna i nie do opisania. Pozostaje nie ulec urokom przedmiotów i pamiętać, że to człowiek robi zdjęcia, nie sprzęt.
crop

Albumy.

Wprowadziłem niewielką zmianę, która powinna ułatwić przeglądanie galerii – albo przynajmniej linkowanie do galerii z danego kraju w danym roku. Teraz, w górnym menu, jest następująca struktura: galerie -> rok -> kraj -> lista galerii. Po kliknięciu na dany kraj, pojawia się album z galeriami z wybranego kraju, z danego roku. E.g.:

Sri Lanka 2014
Iran 2012
Myanmar 2012
Nepal 2010

etc.