Po trzech tygodniach walki z infekcją gardła, w piątek wyrwałem się w góry. Dzisiaj wszedłem na nartach na Breithorn, łatwy czterotysięcznik. Następnie z niego zjechałem, co jedynie zwiększyło atrakcyjność całej wycieczki.
Sezon skiturowy niniejszym uznaję za otwarty.
Zdjęcia poniżej, relacja wkrótce.


