Boom budowlany nie omija i mojej tajskiej wioski. Do końca tego roku ma powstać nowa droga, łącząca Khanom z Sichon.
Nie ukrywam, że z jednej strony mnie to cieszy, bo będzie to niezwykle urocza trasa, biegnąca wzgórzami nad samym morzem. Z drugiej strony trochę obawiam się postępującej turystyzacji tego rejonu. Ale chyba na razie nie mam większych powodów do obaw. Do tego mam na uwadze kilka alternatywnych, praktycznie nie znanych miejsc.
