Category Archives: Tajlandia – Bangkok diaries

Kolejne kilka miesięcy w BKK, codzienne (w założeniu) wynurzenia.

pora deszczowa.

W tym roku przyjechałem do TH akurat na rozpoczęcie pory deszczowej. Ostatnie dwa tygodnie były jeszcze dosyć suche i gorące, chociaż pojawiały się już nieśmiałe deszcze. Dzisiaj wszystko się zmieniło, nad ranem przeszła piękna monsunowa burza z masą wody, a teraz za oknem chmury i mżawka. Prawie jak europejska jesień, tylko temperatura się nie zgadza. W kolejne dni mają pojawiać się już regularne popołudniowe deszcze.

Continue reading

WAW-DOH-BKK.

W tym roku poleciałem do BKK przez Dohę, Quatarem. Najszybszy lot chyba do tej pory – nieco ponad 12h, nie uwzględniając różnicy czasu. Wyleciałem z Warszawy pod wieczór, a na miejscu byłem nieco po 1200 lokalnego czasu. Spodziewałem się, że krótszy czas lotu i fakt, że leciałem w nocy zminimalizuje jetlag. Nie wyszło – mimo tego, że starałem się spać, zdrowo jeść (przemyciłem na pokład torbę suszonych orzechów i owoców), pić wyłącznie wodę (zrezygnowałem nawet z herbaty). Gdy opadła podróżna eksyctacja wpadłem w nastroje skrajnie negatywne, a potem spałem kilkanaście godzin.

Continue reading