Category Archives: misc

Niusy oraz rozmaite nieuporządkowane obserwacje.

on the road again.

I tak, nie do końca nieoczekiwanie, udało mi się zacząć realizację projektu podróżnego, o którym myślałem już od kilku lat. Dobra karma procentuje, ani chybi.

Jak to ostatnio bywa, tym razem znów będzie stacjonarnie – na kilka miesięcy (o ile tyle wytrzymam) zostanę expatą z wyboru (my zdieś emigranty) w bardzo bliskim mojemu sercu mieście. Outdoorowych przygód też nie powinno zabraknąć, bowiem baza do tychże będzie znakomita!

Continue reading

pięć smaków.

Kadr z filmu Podróżnicy i magowie (2003) Khyentse Norbu

W Warszawie rozpoczyna się właśnie jedno z najważniejszych, dla mnie w każdym razie, corocznych wydarzeń filmowych – Festiwal Pięć Smaków.

W tym roku bardzo ciekawy wątek – Focus: Bhutan. Część z tych filmów widziałem już wcześniej, na poprzednich edycjach festiwalu, co nie zmienia faktu, że chętnie je sobie przypomnę.

Przez najbliższy tydzień planuję więc oddawać się filmowemu rozpasaniu – na liście 15 pozycji plus kilka dodatkowych do rozważenia, o ile będę jeszcze przy zdrowych zmysłach.

<ślini się>

pogrzeb króla Bhumibola.

W Bangkoku uroczystości pogrzebowe króla Bhumibola, który zmarł nieco ponad rok temu. Zbudowano dedykowane, wysokie na 50-metrów krematorium, setki tysięcy ludzi zjechały do BKK, żeby wziąć udział w ceremonii (nieraz przez wiele dni koczując w namiotach).

Jak wielkrotnie pisałem wcześniej, szacunek i oddanie, jakim Tajowie darzą swojego króla (także po śmierci) jest trudny do pojęcia. Zresztą monarchia stanowi kluczową część narodowej filozofii Tajlandii – nawet główny element flagi tajskiej, szeroki ciemnoniebieski pas, symbolizuje własnie monarchię.

Continue reading

revolut.

Zazwyczaj nie pisuję porad podróżnych, jako że, primo, zupełnie nie zależy mi na popularności tych dzienników, i secundo, piszę je głównie celem dokumentowania swoich nastrojów, faz i fascynacji podróżnych, tradycyjnie mając w rzyci szerokie rzesze homo sapiens i ich opinie.

Ale! Od zawsze praktycznie zmagałem się z problemem optymalnego zarządzania finansami podczas podróży. Mam tu na myśli przede wszystkim unikanie prowizji (np. przy wypłatach z bankomatów) i spreadów (przy wymianie walut albo przy płaceniu kartami w rozmaitych odległych miejscach), a także możliwie wygodny dostęp do środków, najlepiej bez transferów SWIFTowych (otwarcie rachunku nawet w przyjaznej Tajlandii to droga przez mękę, o mniej popularnych krajach już nie wspominając), via bankomat, ale unikając wspomnianych wyżej opłat i spreadów.

Continue reading

Junta kontra islamofobia w Tajlandii.

Interesujący news z Tajlandii. Jeden z mnichów znanych ze swoich antyislamskich wypowiedzi, został suspendowany (nie jestem przekonany, czy to własciwe tłumaczenie słowa defrocked) po tym jak, mimo ostrzeżeń ze strony junty, nie przestał publikować agresywnych wypowiedzi nawołujących do przemocy w stosunku do muzułmanów.

http://www.khaosodenglish.com/news/2017/09/21/defrocked-anti-muslim-buddhist-monk-national-security-threat-prawit/

Continue reading

Back to WAW.

No i tak, po kolejnych 3 miesiącach w BKK, wrócłem do z lekka odrażającej rzplitej smoleńsko-buracko-faszystowskiej. Za cholerę nie wiem po co. Miałem w Krungthepie wygodne mieszkanie, uroczy skuter, dobrą szkołę jogi, bazar dwa kroki od domu i całą bangkocką egzotykę i nowoczesnośc pod nosem.

Continue reading

Soi dogs.

IMG_1805Na profilu jednego z portali dla expatów w Tajlandii trafiłem niedawno na uroczy filmik z soi dog (tajskim ulicznym psem) w roli głównej. Jako że za kilka dni znowu będę w Bangkoku, uznałem, że warto napisać kilka słów o tych psach, które stanowią tak integralny element Bangkoku, jak stragany z ulicznym jedzeniem.

Continue reading

Aklimatyzacja (kulturowa etc.)

Czytając “Landfalls. On the Edge of Islam with Ibn Battutah” Tima MacKintosha Smitha, trafiłem na fragment, który ładnie korepsonduje z moją teorią (wprowadzaną zresztą aktywnie w życie przy okazji każdej większej podróży), że trzeba co najmniej miesiąc spędzić gdzieś, żeby w minimalnym choć stopniu poczuć ducha danego miejsca (kraju, mniejszego regionu – prowincji etc.)

Continue reading

Yakkharka down (and up).

YK przez kilka dni była niedostępna z powodu przenosin do nowego rejestratora domen.

Sprawy jednakowoż wróciły do normy i niezliczone masy internautów mogą znów cieszyć się produktami mojego wątpliwego talentu fotograficznego i literackiego.

Ach, jak wspaniale!

Magha Puja.

Dzisiaj Magha Puja, znane także jako sangha day, jedno z ważniejszych świąt buddyjskich, obchodzone w pełnię miesiąca Magha. Święto upamiętnia wydarzenie, które miało miejsce 10 miesięcy od dnia, w którym Budda osiągnął oświecenie. Tego dnia, w pełnię miesiąca Magha właśnie, w lasku bambusowym, którym przebywał Budda, zjawiło się – spontanicznie, rzecz jasna – 1250 arahantów, czyli oświeconych, ale jeszcze nie buddów. Aby uczcić to wydarzenie, Budda wygłosił wówczas naukę Ovada-Patimokkha Gatha, czyli podsumowanie najważniejszych punktów doktryny buddyjskiej.

Continue reading