Tag Archives: Tajlandia

przygody na skucie.

Jeśli jest coś, dla mnie stanowi pewną esencję bycia expatą z wyboru, to są to nocne eksploracje azjatyckich miast na skucie. W Kathmandu to się tak średnio udawało, bo o 2100 miasto praktycznie zasypia, natomiast w Bangkoku, który jest metropolią 24 godzinną, trudno o lepszy sposób na spędzenie kilku późnowieczornych godzin.

Continue reading

z powrotem w Indochinach.

I tak oto, trzeci rok z rzędu, późną wiosną zawitałem w Tajlandii. Tym razem nieco w innym charakterze, bo jako człowiek pracy. Mój aktualny projekt prowadzony jest przez osoby, które rozumieją możliwości, jakie daje dzisiejsza technologia, i które nie mają nic przeciwko mojemu nomadyzmowi. Chwała i masa dobrej karmy im za to!

Continue reading

święte wołki.

W BKK właśnie odbyła się Royal Ploughing Ceremony, czyli odwieczna ceremonia odprawiana na początku sezonu wegetacyjnego ryżu. Co prawda współczesne odmiany ryżu potrafią dawać plony 2-3 razy w roku, ale tradycji musi stać się zadość.

https://www.bangkokpost.com/photo/photo/1465126/rice-farming-season-begins

Na pierwszym zdjęciu widać nowego króla Tajlandii, VajiraLongkorna, czy też Ramę X, syna zmarłego jesienią 2016 Bhumibhola.

Ceremonia raczej o charakterze wedyjskim niż buddyjskim, co pokazuje wpływy tradycji hinduistycznych w Indochinach.

new mandala.

Znalazłem ciekawą publikację (webową) poświęconą sytuacji geopolitycznej w Indochinach. Nazywa się New Mandala. Warto czasem zajrzeć, bo w przeciwieństwie do The Diplomat, jest za darmo. Dużo artykułów na temat Tajlandii, Malezji, Indonezji i Birmy, troche mniej o Laosie i Kambodży. Do tego recenzje książek, podcasty, wywiady.

Continue reading

pogrzeb króla Bhumibola.

W Bangkoku uroczystości pogrzebowe króla Bhumibola, który zmarł nieco ponad rok temu. Zbudowano dedykowane, wysokie na 50-metrów krematorium, setki tysięcy ludzi zjechały do BKK, żeby wziąć udział w ceremonii (nieraz przez wiele dni koczując w namiotach).

Jak wielkrotnie pisałem wcześniej, szacunek i oddanie, jakim Tajowie darzą swojego króla (także po śmierci) jest trudny do pojęcia. Zresztą monarchia stanowi kluczową część narodowej filozofii Tajlandii – nawet główny element flagi tajskiej, szeroki ciemnoniebieski pas, symbolizuje własnie monarchię.

Continue reading

Junta kontra islamofobia w Tajlandii.

Interesujący news z Tajlandii. Jeden z mnichów znanych ze swoich antyislamskich wypowiedzi, został suspendowany (nie jestem przekonany, czy to własciwe tłumaczenie słowa defrocked) po tym jak, mimo ostrzeżeń ze strony junty, nie przestał publikować agresywnych wypowiedzi nawołujących do przemocy w stosunku do muzułmanów.

http://www.khaosodenglish.com/news/2017/09/21/defrocked-anti-muslim-buddhist-monk-national-security-threat-prawit/

Continue reading

Jing jok vs dtook gae.

Jak już wielokrotnie wspominałem, mam gigantyczną słabość do gekonów. Co prawda w Bangkoku jest ich mniej niż na prowincji (w Khanom miałem w domu kilka średniej wielkości jaszczurek), ale są. W wysokich budynkach siłą rzeczy trafiają się rzadziej (chyba tylko najbardziej persystentne gady wlezą na 30 piętro), natomiast w Ekkamai, gdzie teraz mieszkam, domy są niskie, wokół pełno ogrodów, więc o gekony łatwiej. Tylko, że tutaj do mieszkania wchodzą mi tylko malutkie, kilkucentymetrowe osobniki. Większe można usłyszeć w ogrodzie, ale do tej pory nie widziałem żadnego na oczy.

Continue reading

Maa suaan.

Wycieczki na bazar Phra Khanong praktycznie za każdym razem zapewniają jakieś niespodzianki. Do tego praktycznie codzienna nauka tajskiego powoduje, że zaczynam słyszeć coraz więcej niuansów w mowie lokalsów – różne tony, dźwięk niektórych liter i sylab. Okazjonalnie zdarza mi się rozpoznać też jakieś słowo albo zwrot, ale do podstawowej nawet biegłości jeszcze długa droga.

Continue reading